Witajcie, temat poruszany ale chyba nie w tym kontekście, nie znalazlem nic w szukajce.
Problem wygląda następująco:
w polowie lutego ni stąd ni z owąd zaczeła piszczec i migac czerwona kontrolka cisnienia oleju, mowie spoko oddam do mechanika niech zobaczy.
Pierwsza diagnoza byla pompa oleju -.^ koszt w ASO ~700zł + 200zł wymiana. Mówie nieźle ale chyba coś nie halo no bo przecież auto ma przejechane 44tys km(prawdziwe, auto od poczatku w rodzinie)
Mechanik też sie na tym dlugo zastanawial no i wkoncu zasiegnal porady swojego senseja, ktory zalecil mu wymiane czujnika, zostal wymieniony i mialem spokój na 3 tygodnie, znow zaczela piszczec mrugac.. szewska pasja mnie ogarniala, dalem do elektryka bo bylo jeszcze kilka usterek tego typu, ów elektryk naprawił wszystko w tym wymienil kolejny czujnik cisnienia oleju na orginalny(poprzedni byl made in italy) no ale ten orginalny posluzyl mi 3 dni.. wymieniony w środe 13.03.13 dziś rano zaczeła znow piszczec.
Rzekomo mechanik sprawdzal manometrem cisnienie(musze sie dodzwonic i dopytac jakie było)
ale czy wiecie koledzy jakie powinno być
Silnik to 1.6 AEE 75km 97rok
Może macie jeszcze jakieś propozycje gdzie szukac przyczyny? Możliwe że coś robi zware gdzies?
Komentarz